Bez względu na stan moich emocji nie wchodzę na ring z alkoholem. Obsesji picia się pozbyłem, a uczepiłem rzeczywistości i świadomości. Z moją osobowością lubię być zbytnio zapobiegawczy. Z tego tytułu nie ponoszę nadmiernych życiowych konsekwencji, choć czasem taka postawa bywa męcząca (nie tylko dla mnie).
Bez względu na stan moich emocji nie wchodzę na ring z alkoholem. Obsesji picia się pozbyłem, a uczepiłem rzeczywistości i świadomości. Z moją osobowością lubię być zbytnio zapobiegawczy. Z tego tytułu nie ponoszę nadmiernych życiowych konsekwencji, choć czasem taka postawa bywa męcząca (nie tylko dla mnie).
U mnie maseczki i rękawiczki leżą już od miesiąca...a może to nie nadmierna chorobliwa zapobiegawczość tylko zdrowa zapobiegliwość sytuacji i troska o siebie i najbliższych...???wczoraj trzy z moich maseczek trafiły do osób, które nagle uświadomiły sobie w przypływie wielkiego strachu że możeby tak wreszcie zacząć myśleć racjonalnie...a nie że nic mnie nie ruszy bo jestem Bogiem i mam wpływ na wszystko...co tam taki wirus może mi zrobić...?Życzę Wszystkim zdrowia i...odrobiny zdrowego rozsądku?
U mnie maseczki i rękawiczki leżą już od miesiąca...a może to nie nadmierna chorobliwa zapobiegawczość tylko zdrowa zapobiegliwość sytuacji i troska o siebie i najbliższych...???wczoraj trzy z moich maseczek trafiły do osób, które nagle uświadomiły sobie w przypływie wielkiego strachu że możeby tak wreszcie zacząć myśleć racjonalnie...a nie że nic mnie nie ruszy bo jestem Bogiem i mam wpływ na wszystko...co tam taki wirus może mi zrobić...?Życzę Wszystkim zdrowia i...odrobiny zdrowego rozsądku?