Forum Razem-my

Please or Zarejestruj się to create posts and topics.

Zdecydujmy się na życie! Ks. Kamil

(J 8,51-59)

Jezus powiedział do żydów: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki.

(Wiara jest tą poręką dóbr, których się spodziewamy. A na co czekamy? Jeżeli jesteśmy przekonani, że po śmierci jest życie. To serio trzeba traktować naukę Jezusa, a to wymaga zaangażowania na codzień.)

Ks. Kamil

Jestem cząstką Pewnej Całości. Jestem człowiekiem bardzo miernej wiary. Opiera się ona głównie na uznaniu Siły Wyższej w moim życiu, oraz na sprawowaniu przez Nią specyficznej opieki nade mną. Uważam, że specyfika ta polega na przyznaniu mi wolności w podejmowaniu wyborów, jednak z "płaceniem rachunków" za jej konsekwencje. Coś podobnego do relacji ojca i dziecka uczącego się jazdy na rowerku. Dziecko pełne lęku i obaw decyduje się na samodzielną jazdę, wiedząc, że obok jest tata, który w razie potrzeby przyjdzie z pomocą. Jeśli nie posłucham "rad ojca", mogę się "przewrócić".

Czy dla mnie Wiara jest tą poręką dóbr, których się spodziewam?
Nie chcę być tu oponentem w stosunku do rozważań Ks., ale nie spodziewam się niczego po tamtej stronie. Nie spotkałem nikogo kto tam był i opowiedział mi, czego się mam tam spodziewać. OJCIEC jest Panem wszystkiego! Więc i życia po tamtej stronie. Wierzę, że jego miłosierdzie Tam, jest takie jak i Tu.
Poręką moich dóbr doczesnych materialnych jak i duchowych jestem JA sam. To moja Wartość. To mój stosunek do drugiego człowieka.

Z tą śmiercią to zobaczymy...  bo jak dotąd nikt o tym nie zaświadczył ze zwykłych śmiertelników.

 

Na wszelki wypadek staram się żyć UCZCIWIE .

Nie myślę o tym co jest po tamtej stronie...jeszcze mam trochę do zrobienia za życia...

Naukę Jezusa traktuję poważnie, ale nie jestem gotów przyjąć ją w 100%. Są elementy, które nie są kompatybilne z moim postrzeganiem współczesnego świata.

Pogody Ducha