"Pytanie: Czy kiedy moje uczestnictwo w życiu polegało na oddawaniu się nałogowi w zamian otrzymywałem niemal wyłącznie ból, krzywdę, upokorzenie i samotność?"
Ja się nie oddawałem rozmyślnie lecz byłem zmuszony mechanizmami choroby alkoholowej... zdrowienie przyczyniło się do wzrostu mojej świadomości i trzeźwego spojrzenia na życie.
"Pytanie: Czy kiedy moje uczestnictwo w życiu polegało na oddawaniu się nałogowi w zamian otrzymywałem niemal wyłącznie ból, krzywdę, upokorzenie i samotność?"
Ja się nie oddawałem rozmyślnie lecz byłem zmuszony mechanizmami choroby alkoholowej... zdrowienie przyczyniło się do wzrostu mojej świadomości i trzeźwego spojrzenia na życie.
Teraz nie robią na mnie większego wrażenia "cuda", które wyczyniałem pod wpływem alkoholu. Baczność mą wywołują wspomnienia z myślenia i zachowania w przerwach między chlaniem! Krętactwo, machlojki, złodziejstwo...
Uważnie się sobie przyglądam!!!
Teraz nie robią na mnie większego wrażenia "cuda", które wyczyniałem pod wpływem alkoholu. Baczność mą wywołują wspomnienia z myślenia i zachowania w przerwach między chlaniem! Krętactwo, machlojki, złodziejstwo...