Forum Razem-my

Please or Zarejestruj się to create posts and topics.

15 maja. 24 godziny.

24 godziny na dobę - maj dzień 15
Myśl przewodnia AA

We Wspólnocie nabieramy mocy i zyskujemy spokój: zaczynamy wierzyć w istnienie Siły Większej od nas samych, która kieruje wszechświatem i sprzyja nam, o ile postępujemy godziwie. Program AA to program na całe życie; pracę nad nim rozpoczynasz od przezwyciężenia nałogu, a następnie, wraz z przerabianiem Kroków, odkrywasz coraz to nowe możliwości rozwoju, który czyni twe życie twórczym, szczęśliwym i pożytecznym.

Pytanie: Czy w pełni korzystam z dobrodziejstw AA?

Medytacja

Jeśli nade wszystko szukasz prawości i sprawiedliwości, wszystko inne będzie ci dane. Wartością nadrzędną winna być dla nas duchowość - uczyńmy ją naszym celem; dobra materialne staną się naszym udziałem jako naturalny rezultat uczciwej pracy. Ci, którzy cenią je ponad wszystko, mylą się, sądząc, że „na sprawy duchowe będzie jeszcze czas”. Niepodobna służyć zarazem Bogu i mamonie. Atrybuty dobrego i pięknego życia - takie jak uczciwość, prostolinijność, bezinteresowność i miłość - należą do królestwa Ducha. Ilość nie zastąpi jakości: choćbyś posiadł wszystkie bogactwa świata, niewiele ci przyniosą korzyści, dopóki nie posiądziesz wartości duchowych.
Ufności nie tylko we własny rozsądek.

Pytanie: Czy w pełni korzystam z dobrodziejstw AA?

Na oferowane mi "dobrodziejstwa" patrzę z radością i jednocześnie skrytą podejrzliwością (ostrożnością). Z całego "menu" wybieram to, co mi pasuje (jestem wybiórczy). Moje oczekiwania (mające prawa do swoich zachowań) względem Życia są ciągle roszczeniowe. Jest dobrze, ale zawsze może być lepiej.... (lub gorzej). Mam zdrowie takie jakie mam i się cieszę, że żyję, ale świat jest piękny i chętnie bym mu się jeszcze trochę poprzyglądał. mam w kieszeni stówkę, ale nie narzekałbym gdyby w drugiej była druga. Dobrodziejstwa wspólnoty i AA są cudowne, ale gdyby tak..., byłoby jeszcze cudowniej. Na tym fajnym portalu pisze kilka osób, ale jeszcze fajniej by było, gdyby pisało więcej... :)

Ufności nie tylko we własny rozsądek.

Powoli wyzbywam się moich oczekiwań względem innych. Jest mi wtedy o wiele łatwiej żyć. Nie zawsze co myślę że jest dobre dla mnie- jest dobre dla innych. Pewnie że by było super gdyby więcej osób "zostawiało tutaj swój ślad" ale o wiele łatwiej jest "patrzeć na coś z boku" i ja to rozumiem...Nie wszyscy muszą "pracować nad sobą" (bo to jest cholernie trudne nawet dla mnie)...A poza tym o czym ja tutaj mogę napisać jeśli nie mam się czym w życiu się pochwalić???  

Korzystam i zawdzięczam...