Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pic, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? (Jezus nie zachęca do lenistwa. Wręcz przeciwnie. Ważne jest słowo: zbytnio. Ono nadaje właściwy stosunek do rzeczy materialnych. Życie jest o wiele ważniejsze niż pogoń za tym co i tak w proch się obrócić musi. ) Ks. Kamil Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pic, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? (Jezus nie zachęca do lenistwa. Wręcz przeciwnie. Ważne jest słowo: zbytnio. Ono nadaje właściwy stosunek do rzeczy materialnych. Życie jest o wiele ważniejsze niż pogoń za tym co i tak w proch się obrócić musi. ) Ks. Kamil "Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić..." Tłumacząc swoją chęć posiadania, powiadam Wam, że nie chcę popełniać grzechu zaniedbania ;-) "Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić..." Tłumacząc swoją chęć posiadania, powiadam Wam, że nie chcę popełniać grzechu zaniedbania ;-) Troszczę się natomiast o życie najbliższych... dla których dobro przedkładam nad resztę. Nie wiem czy troska o swoje zdrowie jest słusznym działaniem? - może zdać się na łaskę i miłosierdzie Pana. Chciałbym zachować umiar między mieć a być... Troszczę się natomiast o życie najbliższych... dla których dobro przedkładam nad resztę. Nie wiem czy troska o swoje zdrowie jest słusznym działaniem? - może zdać się na łaskę i miłosierdzie Pana. Chciałbym zachować umiar między mieć a być... W sumie to bez jedzenia i picia da się trochę pożyć...tylko jak długo?? W sumie to bez jedzenia i picia da się trochę pożyć...tylko jak długo?? Bym mógł dawać (nawet siebie), to muszę mieć (dobry nastrój). Modlitwą nie zapłacę rachunków, nie nakarmię rodziny, nie zapłacę za paliwo... Bym mógł dawać (nawet siebie), to muszę mieć (dobry nastrój). Modlitwą nie zapłacę rachunków, nie nakarmię rodziny, nie zapłacę za paliwo...Zbytnio... Ks. Kamil