Forum Razem-my

Please or Zarejestruj się to create posts and topics.

6 grudnia. 24 godziny.

24 godziny na dobę - grudzień dzień 6
Myśl przewodnia AA

Ci, którzy zapijają, odczuwają wstyd; czasem wstydzą się tak bardzo, że powstrzymuje ich to od powrotu do AA... Znowu uważają się za gorszych od innych - mówią sobie, że są beznadziejni, do niczego, że zawiedli swoich przyjaciół; że nigdy im się nie uda wytrzeźwieć. Stany owe bywają niekiedy bardziej dojmujące niż pierwotny kompleks niższości.

Oczywiście „wpadkowicze" są - zarówno fizycznie, jak i psychicznie osłabieni przykrymi doświadczeniami; ale przesadą byłoby twierdzenie, że cały ich dotychczasowy trud poszedł na marne - przecież coś już wiedzą i umieją, i jeśli tylko wezmą się w garść, zawsze mogą wrócić do Wspólnoty.

Zawsze też mogą liczyć na Bożą pomoc, o ile tylko o nią poproszę.

Pytanie:Czy wierzę, że nigdy do końca nie zaprzepaszczę tego, czego już się nauczyłem w AA ?
Medytacja

Nikt nie jest wolny od pokus. Bądź więc świadom, że pokusa może nadejść, i przygotowuj się na nią. Poprzez codzienną medytację i modlitwę umacniaj swoje „szańce obronne". Naucz się rozpoznawać ogarniającą cię pokusę i nazywaj rzecz po imieniu. Byś mógł ją przezwyciężyć, musisz natychmiast
rozprawić się z nią w myślach. Nie wyszukuj sobie pretekstów i usprawiedliwień, które miałyby rzekomo przemawiać za tym, by jej ulec. Bezzwłocznie zwróć się o pomoc do Siły Wyższej.
Modlitwa

Modlę się, abym nie dał się zaskoczyć pokusie.
Modlę się, abym ją wyraźnie rozpoznał i ustrzegł się jej dzięki Bożej pomocy.

Pytanie: Czy wierzę, że nigdy do końca nie zaprzepaszczę tego, czego już się nauczyłem w AA ?

Wierzyć to ja sobie mogę!!! Owszem, wiara nastraja mnie pozytywnie, ale z drugiej strony jej "nadgorliwość" usypia czujność. Uważam, że ŚWIADOMOŚĆ SIEBIE (mojego stanu, emocji, myśli, zachowań,...) jest mi najlepszym "strażnikiem granic" i włącznikiem ALARMU. Bywa, że czasem jestem tak wkur….., że trzęsę się cały (o potoku mięsa nie wspomnę), ale natychmiastowa analiza powodu mojego stanu, daje mi grunt do regulacji siebie.

Od samej "wiary" nic się nie wydarzy, trzeba jeszcze coś robić...