U mnie urazy są jak rany, które w zasadzie zadałem sobie sam. Nie rozdrapuję już ich, by nie narażać się na ból. Są w moim życiu sytuacje, w których Ktoś inny "obetrze się" o mnie i zadrapie ranę. Trochę boli, ale już tak nie krwawi.
U mnie urazy są jak rany, które w zasadzie zadałem sobie sam. Nie rozdrapuję już ich, by nie narażać się na ból. Są w moim życiu sytuacje, w których Ktoś inny "obetrze się" o mnie i zadrapie ranę. Trochę boli, ale już tak nie krwawi.
Zło jest nie tylko we mnie. Świadomość i "racjonalność" pozwala mi dystansować się od impulsów zewnętrznych, ale utrzymanie moich chorych uczuć i emocji, nie zawsze jest łatwe. To ciągła praca.
Zło jest nie tylko we mnie. Świadomość i "racjonalność" pozwala mi dystansować się od impulsów zewnętrznych, ale utrzymanie moich chorych uczuć i emocji, nie zawsze jest łatwe. To ciągła praca.