Forum Razem-my

Please or Zarejestruj się to create posts and topics.

17 kwietnia. Refleksje AA

Refleksje - kwiecień dzień 17
Refleksje
"MIŁOŚĆ JAKO PRZECIWIEŃSTWO LĘKU"

Z wynaturzeń rodzi się strach, który sam przez się jest chorobą duszy.

12 Kroków i 12 Tradycji,str.50

"Lęk zapukał do drzwi; wiara je otworzyła; ale w progu nikogo nie było".
Nie wiem, kto jest autorem tych słów, ale z pewnością jasno dowodzą one, że lęk jest złudzeniem. I to ja sam je stwarzam. Już we wczesnym okresie życia doświadczyłem lęku - i błędnie przyjąłem założenie, że sama jego obecność czyni że mnie tchórza. Nie wiedziałem wówczas, że według jednej z definicji "odwaga" oznacza "gotowość do zrobienia tego co trzeba, pomimo lęku". A zatem odwaga wcale nie musi równać się nieobecności lęku.
Wtedy, gdy w moim życiu nie było miłości, bez wątpienia panował w nim lęk. Bać się Boga, znaczy obawiać się radości. Patrząc wstecz, widzę ze wtedy, gdy najbardziej lękałem się Boga, w moim życiu nie było radości. Gdy nauczyłem się Go nie bać, nauczyłem się też doświadczać radości.

Ufności nie tylko we własny rozsądek.

Aż prosi się, bym usprawiedliwiał moje twory wyobraźni i im towarzyszący lęk, "zwykłą" ludzką ciekawością, lub ostrożnością. Niestety nie jest u mnie to takie oczywiste.

Ufności nie tylko we własny rozsądek.

Z natury jestem tchórzem... moja introwersja i pesymizm nie ułatwiają nabieraniu odwagi.

Niech się dziej wola Twoja a nie...

Strach,lęk,obawa,sceptycyzm itp...  są mi bliskie.