Forum Razem-my

Please or Zarejestruj się to create posts and topics.

Dzień po dniu...

PreviousPage 2 of 3Next

Już są piękne...

Wczoraj na rowerku 41 km... wygląda na to,że jest to szczyt moich możliwości. Kościelne-Skarbowa Góra-Szydłowiec-Kierz-Kościelne z licznymi przystankami na Foto - 127 szt.

Ten szczyt to całkiem wysoka poprzeczka...:) 

Dzisiaj rowerkiem tylko 30km ale za to po górkach i piaszczystym lesie. Majków,Pleśniówka,Michałów,Anna,Kościelne...

W maju byłem cztery razy na rowerze razem 130 km. - nabieram entuzjazmu do dalszych wycieczek.

Gratuluję nieustającej kondycji?

Za oknem kropi i bardzo dobrze !

Wczoraj byłem u kardiologa...  medycyna to WRÓŻENIE Z FUSÓW !

Dziś wykręciłem 42 km. Jastrząb,Michalczewski,wzdłuż S7,Szydłowiec,Kierz,Kościelne... trochę przesadziłem bo zaczęło mnie boleć kolano - z umiarem u mnie bez zmian,niestety.

No to mam wymówkę :) Mnie też czasem boli kolano, więc może niech się jeszcze trochę podleczy...??? :) Zresztą... Deszcze niespokojne... :)

Jal, szacun!!!

Ufności nie tylko we własny rozsądek.

Wczoraj tylko 20 km na rowerze... zgodnie z zaleceniem lekarza.

Dziś miałem sen dręczący... organizowałem przyjęcie weselne dla wielu osób i borykałem się z ogromnymi kłopotami logistycznymi - chyba zrezygnuję z prowadzenia "domu weselnego" bo to już nie na moje siły.

 

A swoją drogą to ciekawe skąd biorą się sny i poco są ?

Dziś mam wizytę u Okulistki...  dobranie nowych szkieł do chodzenia i czytania na moje sfatygowane ślipia.

Nie przepadam za czekaniem w kolejce ale ostatnie częste wizyty u lekarzy trochę mnie z tym oswoiły. następne badanie to echo serca 4'09'2019.

PreviousPage 2 of 3Next