Forum Razem-my

Please or Zarejestruj się to create posts and topics.

4 maja. 24 godziny

24 godziny na dobę - maj dzień 4
Myśl przewodnia AA

Kiedy piłem zawsze usiłowałem zrobić z siebie Nie Byle Kogo. Opowiadałem niestworzone historie, przedstawiając w nich siebie jako kogoś niezwykle ważnego, mądrego itp. Powtarzałem je tyle razy, że w niektóre niemal wierzę do tej pory, choć przecież w gruncie rzeczy wiem, że to jedna wielka bujda. Często obracałem się wśród ludzi „niższej kategorii” - po to, by móc czuć się „lepszym” od nich. Do tych niemądrych sposobów dowartościowywania się uciekałem się dlatego, że w głębi duszy czułem, iż nie jestem nic wart i bardzo pragnąłem tej smutnej prawdzie zaprzeczyć.

Pytanie: Czy nadal „dowartościowuję się” w ten sposób?

Medytacja

Bóg wymyślił wszechświat i stworzył go. Także mnie powołał do istnienia Jego zamysł. Muszę podążać w myślach za Bogiem. Trzeba, bym często o Nim rozmyślał i medytował nad sposobem życia, jakiego dla mnie pragnie. Ciche chwile moich spotkań z Bogiem to wspaniałe ćwiczenia ducha. Wzrost i rozwój duchowy są pracą na całe życie. Narodziłem się po to, żeby ja wykonać. Nadaje ona sens memu życiu.
Modlitwa

Modlę się, abym myślami podążał za Bogiem.
Modlę się, abym żył tak, jak On tego ode mnie oczekuje.
Ufności nie tylko we własny rozsądek.

Pytanie: Czy nadal „dowartościowuję się” w ten sposób?

Nie patrzę na innych krytykując ich. Ja też taki byłem, a niekiedy bywam - rozumiem pewne postępowania ludzi. Oceniać - oceniam. Jest mi to potrzebne do bezpiecznego "poruszania się". Często stają przed lustrem i sobie mówię - Będzie dobrze, dasz radę. Nie jesteś sam! Lubię się spotkać z ludźmi "normalnymi" jak ja.

Pogody Ducha

Poczucie własnej wartości wypiłem z mlekiem Matki...  niestety bardzo często dowartościowałem się obniżając zalety innych.

 

Nie ma nic złego w odczuciu,że jestem "coś wart" aby było to adekwatne do stanu faktycznego - a tego samemu trudno odróżnić .

Nie dowartościowuję się...  a raczej pomniejszam moje zasługi i "zalety".