Jestem na pastwisku Pana. Pilnuję "wzrokiem" obecność mego Pasterza, "Kładka", która usilnie chce mnie dzielić od Niego, wydaje się być bardzo niestabilna, dlatego też choć czasem brodzę, to jednak czuję grunt pod racicami. Jestem na pastwisku Pana. Pilnuję "wzrokiem" obecność mego Pasterza, "Kładka", która usilnie chce mnie dzielić od Niego, wydaje się być bardzo niestabilna, dlatego też choć czasem brodzę, to jednak czuję grunt pod racicami. Fajnie jest mieć przewodnika... pilnuję się stada bo o nieszczęście nietrudno. Kiedyś zgubiłem się w Pradze... nawędrowałem się do miejsca końcowej zbiórki co niemiara . W Wenecji pilnowała mnie Terenia bo ja zajęty fotografowaniem co chwilę się gubiłem - kto drogi prostuje ten w domu nie nocuje. Fajnie jest mieć przewodnika... pilnuję się stada bo o nieszczęście nietrudno. Kiedyś zgubiłem się w Pradze... nawędrowałem się do miejsca końcowej zbiórki co niemiara . W Wenecji pilnowała mnie Terenia bo ja zajęty fotografowaniem co chwilę się gubiłem - kto drogi prostuje ten w domu nie nocuje.Gwarancja bezpieczeństwa. Ks. Kamil