Już myślałem,że wszystko z pijackiego rewiru życia sobie wybaczyłem... ale niestety od czasu do czasu moja podświadomość wyciąga na wierzch niecna czyny i zamiary - nadal bolą.
Już myślałem,że wszystko z pijackiego rewiru życia sobie wybaczyłem... ale niestety od czasu do czasu moja podświadomość wyciąga na wierzch niecna czyny i zamiary - nadal bolą.
Mam jakieś dziwne przekonanie,że wybaczając sobie wszelkie czyny nikczemne z pijackiego życia i nie tylko, balansuję na cienkiej granicy między pokorą a pychą, ze wskazaniem na PYCHĘ !
Mam jakieś dziwne przekonanie,że wybaczając sobie wszelkie czyny nikczemne z pijackiego życia i nie tylko, balansuję na cienkiej granicy między pokorą a pychą, ze wskazaniem na PYCHĘ !