Forum Razem-my

Please or Zarejestruj się to create posts and topics.

12 czerwca. 24 godziny.

24 godziny na dobę - czerwiec dzień 12
Myśl przewodnia AA

Trafiwszy do Wspólnoty, dokonaliśmy odkrycia na miarę epoki: okazało sie bowiem, że nie jesteśmy łotrami i słabeuszami, lecz ludźmi chorymi. Przekonaliśmy się też, że nasza przypadłość wcale nie należy do rzadkości: poznaliśmy grono osób cierpiących na tę samą co my chorobę; ludzie ci przeszli przez podobne do naszych doświadczenia, a jednak teraz powracali do zdrowia. „Skoro oni dali sobie radę - pomyśleliśmy - to przecież i nam może się to udać”.

Pytanie: Czy w dniu, w którym zawitałem na pierwszy mityng, obudziła się we mnie nadzieja?

Medytacja

„Ten, co posłuszny jest Jego wskazaniom, jest jak człowiek, który zbudował swój dom na skale; i ani ulewa, ani powódź, ani wichura tego domu nie zniszczyły i trwał on niewzruszenie, albowiem postawiono go na skale”. Jeśli życie swe zbudujesz na posłuszeństwie wobec Siły Wyższej i wypełnianiu Jej woli, nawet w godzinie burzy zachowasz równowagę i grunt pod nogami. Pogoda ducha, stoicki spokój, wytrwałość i zdecydowanie - oto przymioty twego życia-domu, które budujesz, kładąc kamień po kamieniu, od fundamentów przez ściany aż po dach, a każdy kamień to akt twego posłuszeństwa wobec Woli Bożej.
Ufności nie tylko we własny rozsądek.

Mój pierwszy miting? Strach, wstyd...nadzieja przyszła dużo, dużo później...w momencie kiedy pojawiło się działanie, które zaczęło przynosić pozytywne skutki...

„Skoro oni dali sobie radę - pomyśleliśmy - to przecież i nam może się to udać”.

Nic mi "samo" nie przyszło i nic mi się ot tak samo nie udało...ale może jestem wyjątkiem?:) 

"Zamienił stryjek siekierkę na kijek." - ale pomogło.