Czy z biegiem czasu trwanie w trzeźwości staje się dla mnie coraz łatwiejsze?
Z czasem życie w abstynencji powszechnieje i daje przyczynek do trzeźwego funkcjonowania.
Nie mam już pomysłów na powrót do poprzedniego życia... bo wiem ,że byłoby wejście ponowne do piekła,otchłani zła próżności i fałszu - a tego nie chcę.
Czy z biegiem czasu trwanie w trzeźwości staje się dla mnie coraz łatwiejsze?
Z czasem życie w abstynencji powszechnieje i daje przyczynek do trzeźwego funkcjonowania.
Nie mam już pomysłów na powrót do poprzedniego życia... bo wiem ,że byłoby wejście ponowne do piekła,otchłani zła próżności i fałszu - a tego nie chcę.
Pytanie: Czy z biegiem czasu trwanie w trzeźwości staje się dla mnie coraz łatwiejsze?
Uważam, że z biegiem czasu staję się coraz szybciej świadomy istniejący wokół mnie zagrożeń. Nie wywołują one u mnie już tyle emocji co kiedyś, ale ich nie lekceważę. Uciekam od "paszczy lwa"!
Pytanie: Czy z biegiem czasu trwanie w trzeźwości staje się dla mnie coraz łatwiejsze?
Uważam, że z biegiem czasu staję się coraz szybciej świadomy istniejący wokół mnie zagrożeń. Nie wywołują one u mnie już tyle emocji co kiedyś, ale ich nie lekceważę. Uciekam od "paszczy lwa"!