Refleksje - marzec dzień 9 "REZYGNACJA Z SAMOWOLI" Postanowiliśmy powierzyć nasze zdrowie i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy. 12Kroków i 12 Tradycji,str.36 Choćby nie wiem jaki człowiek chciał spróbować to w jaki dokładnie sposób ma powierzyć swoja własna wolę i swoje własne życie opiece Boga którym myśli że On istnieje? Poszukując odpowiedzi na to pytanie, zdałem sobie sprawę z mądrości jaka ją napisano: a mianowicie, że Krok ten składa się z dwóch części. Wiem, ze w moim dawnym życiu powinienem był już wiele razy umrzeć albo przynajmniej zostać ranny - a jednak nigdy do tego nie doszło. Ktoś - lub coś - czuwał nade mną. Chcę wierzyć, że moje życie zawsze znajdowało się pod opieką Boga. Tylko On decyduje o tym, ile dni jeszcze przeżyję. Część dotycząca kwestii woli samowoli albo woli Boga sprawia mi większą trudność. Dopiero gdy doświadczę silnego bólu emocjonalnego lub zakończonych porażką prób naprawiania siebie - staję się gotów do oddania swego życia w ręce Boga. I to poddanie się Jego woli jest niczym cisza po burzy. Gdy moja własna wola pokrywa się z przewidzianą dla mnie wolą Boga, odczuwam wewnętrzny spokój. Refleksje - marzec dzień 9 "REZYGNACJA Z SAMOWOLI" Postanowiliśmy powierzyć nasze zdrowie i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy. 12Kroków i 12 Tradycji,str.36 Choćby nie wiem jaki człowiek chciał spróbować to w jaki dokładnie sposób ma powierzyć swoja własna wolę i swoje własne życie opiece Boga którym myśli że On istnieje? Poszukując odpowiedzi na to pytanie, zdałem sobie sprawę z mądrości jaka ją napisano: a mianowicie, że Krok ten składa się z dwóch części. Wiem, ze w moim dawnym życiu powinienem był już wiele razy umrzeć albo przynajmniej zostać ranny - a jednak nigdy do tego nie doszło. Ktoś - lub coś - czuwał nade mną. Chcę wierzyć, że moje życie zawsze znajdowało się pod opieką Boga. Tylko On decyduje o tym, ile dni jeszcze przeżyję. Część dotycząca kwestii woli samowoli albo woli Boga sprawia mi większą trudność. Dopiero gdy doświadczę silnego bólu emocjonalnego lub zakończonych porażką prób naprawiania siebie - staję się gotów do oddania swego życia w ręce Boga. I to poddanie się Jego woli jest niczym cisza po burzy. Gdy moja własna wola pokrywa się z przewidzianą dla mnie wolą Boga, odczuwam wewnętrzny spokój. Boga - jakkolwiek Go nie pojmuję. Mam wolną nieprzymuszoną wolę... robi ze mną co jej się tylko podoba Boga - jakkolwiek Go nie pojmuję. Mam wolną nieprzymuszoną wolę... robi ze mną co jej się tylko podoba 9 marca. Refleksje.
Refleksje
Refleksje
Forum Razem-my
Nawigacja po forumPlease Logowanie or Zarejestruj się to create posts and topics.9 marca. Refleksje.
#1 · 9 marca 2020, 05:29#2 · 9 marca 2020, 06:57