Dziękujemy Ci za odwiedziny.
Jesteśmy TRADYCYJNĄ
Społecznością Trzeźwościową z okolic
Skarżyska, Szydłowca, Suchedniowa, Wąchocka, Starachowic i nie tylko.
Rozejrzyj się po naszej stronie i poznaj nas lepiej.
Forum „razem-my” – kliknij
6 listopada. 24 godziny
Cytat z timek data 6 listopada 2019, 05:5024 godziny na dobę - listopad dzień 6
Myśl przewodnia AAMoje życie pełne było kiedyś lęku i zgryzoty, a alkohol zaczął z czasem owe stany potęgować. Martwiłem się, co też takiego powiedziałem lub zrobiłem „po pijaku"; obawiałem się przykrych konsekwencji; bałem się spojrzeć ludziom prosto w twarz. Czułem się podminowany, zagrożony, wyczerpany. Byłem chodzącym kłębkiem nerwów. Przerażały mnie kace, choroby i starość.
Straszliwie obawiałem się przyszłości. Rozważałem myśl o samobójstwie, lecz bałem się je popełnić.
Wszystko mi się pomieszało.
Kiedy w AA zaproponowano mi, abym swoje lęki i zmartwienia powierzył Sile Wyższej, zastosowałem się
do tego zalecenia. Od tamtej pory ufność rozwiewa wszystkie moje obawy.Pytanie: Czy lęk zastąpiłem wiarą ?
MedytacjaMoc duchowa to przejaw Bożego działania. Bóg działa poprzez ludzi. Choćbyś był nie wiem jak słaby, ilekroć pozwalasz Bogu działać poprzez ciebie, tylekroć wszystko, co myślisz i mówisz, nabiera mocy duchowej. Nie sam wywołujesz zmiany w życiu innych - dokonuje ich Duch Boży, który mieszka w tobie i działa z twoją pomocą. Będąc narzędziem w rękach Siły Wyższej, stajesz się wykonawcą i świadkiem cudu.
ModlitwaModlę się, abym pozwolił dziś Bogu posłużyć się moją osobą.
Modlę się, abym wyzbył się wszystkiego, co odcina mnie od przypływu Bożej Mocy.
24 godziny na dobę - listopad dzień 6
Myśl przewodnia AA
Moje życie pełne było kiedyś lęku i zgryzoty, a alkohol zaczął z czasem owe stany potęgować. Martwiłem się, co też takiego powiedziałem lub zrobiłem „po pijaku"; obawiałem się przykrych konsekwencji; bałem się spojrzeć ludziom prosto w twarz. Czułem się podminowany, zagrożony, wyczerpany. Byłem chodzącym kłębkiem nerwów. Przerażały mnie kace, choroby i starość.
Straszliwie obawiałem się przyszłości. Rozważałem myśl o samobójstwie, lecz bałem się je popełnić.
Wszystko mi się pomieszało.
Kiedy w AA zaproponowano mi, abym swoje lęki i zmartwienia powierzył Sile Wyższej, zastosowałem się
do tego zalecenia. Od tamtej pory ufność rozwiewa wszystkie moje obawy.
Pytanie: Czy lęk zastąpiłem wiarą ?
Medytacja
Moc duchowa to przejaw Bożego działania. Bóg działa poprzez ludzi. Choćbyś był nie wiem jak słaby, ilekroć pozwalasz Bogu działać poprzez ciebie, tylekroć wszystko, co myślisz i mówisz, nabiera mocy duchowej. Nie sam wywołujesz zmiany w życiu innych - dokonuje ich Duch Boży, który mieszka w tobie i działa z twoją pomocą. Będąc narzędziem w rękach Siły Wyższej, stajesz się wykonawcą i świadkiem cudu.
Modlitwa
Modlę się, abym pozwolił dziś Bogu posłużyć się moją osobą.
Modlę się, abym wyzbył się wszystkiego, co odcina mnie od przypływu Bożej Mocy.
Cytat z timek data 6 listopada 2019, 06:14Jest we mnie wiele..., może bardziej obaw niż lęku, ale są one wynikiem chyba nadmiernej "ostrożności",... Osobowości paranoicznej. Wiara jest dla mnie lekiem i motorem do działania.
Jest we mnie wiele..., może bardziej obaw niż lęku, ale są one wynikiem chyba nadmiernej "ostrożności",... Osobowości paranoicznej. Wiara jest dla mnie lekiem i motorem do działania.
Witam serdecznie 🙂 Parę dni temu postanowiłem być trochę bardziej aktywny na tej stronie, którą obserwuję o parę dni dłużej 🙂 Dziś moją uwagę przykuła możliwość dodania komentarza do postów, więc po chwili zmagań z sobą, postanowiłem coś napisać – a niech się dzieje wola Twoja Panie 🙂
Co do tematu lasu z forum-refleksje-5maja, to jest to temat, który mnie nie tylko fascynuje, ale zdrowo spowalnia, buduje pomost między mną a Panem, pozwala na wyciszenie i nawiązuje relacje ze zdrowszą częścią Mnie 🙂
Pozdrawiam 🙂
To jeszcze raz ja 🙂 Pozwoliłem sobie również skorzystać z przyznanych mi uprawnień na stronie i zmienić kategorię wpisu o Spotkaniu w Skorzeszycach z Aktualnie na Za Nami 🙂 Jeśli zbytnio się panoszę na portalu, to poproszę o reprymendę, a bez urazy wcisnę się w szereg 🙂
A skoro jestem już przy Skorzeszycach, to i w tym temacie słówko…
Od kiedy spotkania przeniosły się ze Św. Katarzyny do Skorzeszyc, nie byłem 🙁 Monstrum budynków diecezjalnych mnie przytłoczył, ale to tylko moje doznania. Myślę, że wnętrze, które buduje Wspólnota jest jak zwykle Szlachetne i Cnotliwe!
Z całym szacunkiem dla Kleru 🙂
Dziękuję i życzę powodzenia, wytrwałości i cierpliwości 🙂
Fajnie, że jesteś!!! Miło jest”obserwować” aktywność „innych” na tym portalu bo samo go istnienie bez żadnej aktywności a tylko „biernej obserwacji z zewnątrz” to wg mnie trochę mało…ale mogę się mylić:) Gratuluję odwagi i życzę wytrwałości:)