Dziękujemy Ci za odwiedziny.
Jesteśmy TRADYCYJNĄ
Społecznością Trzeźwościową z okolic
Skarżyska, Szydłowca, Suchedniowa, Wąchocka, Starachowic i nie tylko.
Rozejrzyj się po naszej stronie i poznaj nas lepiej.
Forum „razem-my” – kliknij
27 lutego. 24 godziny.
Cytat z timek data 27 lutego 2020, 05:1624 godziny na dobę - luty dzień 27
Myśl przewodnia AA
Gdy wstąpiliśmy do AA, przyznaliśmy, ze nie radzimy sobie z piciem alkoholu; że robi on z nami to, co chce, a my jesteśmy wobec niego zupełnie bezradni i bezsilni. Choć decyzja o tym, czy się napijemy czy nie, nigdy właściwie do nas nie należała, zawsze jakoś tak się składało, że zaczynaliśmy pić. Ponieważ sami nie byliśmy w stanie nic zdziałać, nasz problem złożyliśmy w ręce Boga: powierzyliśmy go Sile Większej od nas samych. Nie musimy się więc nim już więcej trapić - wystarczy, że zaufamy, iż Bóg pomoże nam go rozwiązać.Pytanie: Czy szczerze "oddałem" Bogu mój problem alkoholowy i głęboko wierzę w pomyślne rozwiązanie go?
Medytacja
Już czas, ażeby ma dusza zetknęła się z Duchem Bożym. Wiem, że zbliżenie duchowe jest dla mnie ważniejsze niż wszystkie doznania zmysłowe. Pragnę intymnego spotkania z Bogiem - w ciszy i odosobnieniu. Wystarczy choćby krótka chwila łączności duchowej z Nim, a już opuszcza mnie "światowe rozgorączkowanie" - czuję się zdrowy, spokojny, wzmocniony, gotowy do służenia sobą innym. Dotyk Siły Wyższej ma zaiste uzdrawiającą moc. Pragnę odczuwać go jak najczęściej i mieć świadomość Bożej Obecności.
Modlitwa
Modlę się, aby urazy, zmartwienia i obawy ulotniły się z mego życia jak kamfora, a ich miejsce zajęło dobre samopoczucie, radość, spokój i pogoda ducha.
24 godziny na dobę - luty dzień 27
Myśl przewodnia AA
Gdy wstąpiliśmy do AA, przyznaliśmy, ze nie radzimy sobie z piciem alkoholu; że robi on z nami to, co chce, a my jesteśmy wobec niego zupełnie bezradni i bezsilni. Choć decyzja o tym, czy się napijemy czy nie, nigdy właściwie do nas nie należała, zawsze jakoś tak się składało, że zaczynaliśmy pić. Ponieważ sami nie byliśmy w stanie nic zdziałać, nasz problem złożyliśmy w ręce Boga: powierzyliśmy go Sile Większej od nas samych. Nie musimy się więc nim już więcej trapić - wystarczy, że zaufamy, iż Bóg pomoże nam go rozwiązać.
Pytanie: Czy szczerze "oddałem" Bogu mój problem alkoholowy i głęboko wierzę w pomyślne rozwiązanie go?
Medytacja
Już czas, ażeby ma dusza zetknęła się z Duchem Bożym. Wiem, że zbliżenie duchowe jest dla mnie ważniejsze niż wszystkie doznania zmysłowe. Pragnę intymnego spotkania z Bogiem - w ciszy i odosobnieniu. Wystarczy choćby krótka chwila łączności duchowej z Nim, a już opuszcza mnie "światowe rozgorączkowanie" - czuję się zdrowy, spokojny, wzmocniony, gotowy do służenia sobą innym. Dotyk Siły Wyższej ma zaiste uzdrawiającą moc. Pragnę odczuwać go jak najczęściej i mieć świadomość Bożej Obecności.
Modlitwa
Modlę się, aby urazy, zmartwienia i obawy ulotniły się z mego życia jak kamfora, a ich miejsce zajęło dobre samopoczucie, radość, spokój i pogoda ducha.
Cytat z Gość data 27 lutego 2020, 12:20Sam Bóg wszystkiego za mnie nie zrobi...Mogę mu "oddać swój problem" ale muszę też coś robić w kierunku jego rozwiązania...
Sam Bóg wszystkiego za mnie nie zrobi...Mogę mu "oddać swój problem" ale muszę też coś robić w kierunku jego rozwiązania...
Witam serdecznie 🙂 Parę dni temu postanowiłem być trochę bardziej aktywny na tej stronie, którą obserwuję o parę dni dłużej 🙂 Dziś moją uwagę przykuła możliwość dodania komentarza do postów, więc po chwili zmagań z sobą, postanowiłem coś napisać – a niech się dzieje wola Twoja Panie 🙂
Co do tematu lasu z forum-refleksje-5maja, to jest to temat, który mnie nie tylko fascynuje, ale zdrowo spowalnia, buduje pomost między mną a Panem, pozwala na wyciszenie i nawiązuje relacje ze zdrowszą częścią Mnie 🙂
Pozdrawiam 🙂
To jeszcze raz ja 🙂 Pozwoliłem sobie również skorzystać z przyznanych mi uprawnień na stronie i zmienić kategorię wpisu o Spotkaniu w Skorzeszycach z Aktualnie na Za Nami 🙂 Jeśli zbytnio się panoszę na portalu, to poproszę o reprymendę, a bez urazy wcisnę się w szereg 🙂
A skoro jestem już przy Skorzeszycach, to i w tym temacie słówko…
Od kiedy spotkania przeniosły się ze Św. Katarzyny do Skorzeszyc, nie byłem 🙁 Monstrum budynków diecezjalnych mnie przytłoczył, ale to tylko moje doznania. Myślę, że wnętrze, które buduje Wspólnota jest jak zwykle Szlachetne i Cnotliwe!
Z całym szacunkiem dla Kleru 🙂
Dziękuję i życzę powodzenia, wytrwałości i cierpliwości 🙂
Fajnie, że jesteś!!! Miło jest”obserwować” aktywność „innych” na tym portalu bo samo go istnienie bez żadnej aktywności a tylko „biernej obserwacji z zewnątrz” to wg mnie trochę mało…ale mogę się mylić:) Gratuluję odwagi i życzę wytrwałości:)