Forum Razem-my

Please or Zarejestruj się to create posts and topics.

Dzień po dniu...

PreviousPage 3 of 3

Od kilku dni dręczy mnie refleksja nad trwałością związków małżeńskich... rozejrzałem się po znajomych bliższych i dalszych zauważając rozpad wielu rodzin.

A najbardziej mnie bolą sytuacje z mojej rodziny i jestem przerażony,patrząc na moich krewnych i mojej żony, gdyż stwierdziłem w naszym otoczeniu rozpad około 20 związków.

Dla jednych jest to sakrament małżeństwa,dla innych ukonstytuowana forma prostytucji (za prof.Kozakiewiczem).

Modlę się aby kryzys w rodzinie ( bo to się zdarza w każdej) nie przeradzał się od razu w rozwód - czasy się zmieniają ,Oj losie ,losie.

Obudziłem się zmęczony i nie wyspany...  śniły mi się sytuacje z mojej minionej pracy w fabryce domów z ludźmi z innej pracy.

Jestem typem któremu się śni bardzo dużo,nawet tylko po zamknięciu powiek...  tylko poco ?

Po burzliwym okresie sypiam coraz lepiej. Często szkoda mi zamykać oczy i tak naprawdę nie wiem kiedy się to dzieje :)

Dziś przyjechała wreszcie ekipa do ogrodzenia... roboty trwają - lubię gdy się coś dzieje.

PreviousPage 3 of 3